Wszystkie opinie o wybranej firmie
Opinie:

-3
Szefostwo:
-3
Pensje:
-3
Benefity:
-3
Szacunek:
-3
Pewność zatrudnienia:
2
Godziny pracy:
-3
Możliwości rozwoju:
2
Lokalizacja:
1
Kompetencje współpracowników:
-2
Atmosfera w pracy:

-1.5
Oficyna MM to firma rynsztokowa! Ostrzegam wszystkich, którzy chcieliby podjąć tam pracę – nie ryzykujcie! To firma bez przyszłości, bez perspektyw rozwojowych. Choć oczywiście na pierwszy rzut oka to wszystko inaczej wygląda. Miłe uśmiechy, grzeczność itp. Ale tak naprawdę to chaos, chamstwo, niskie zarobki, irytujące sytuacje, biurokracja, papierkowość. Znaleźć się tam to jakby współtworzyć abstrakcyjną, chorą fabułę książki.
Tym całym bałaganem „rządzi” prezes, pseudoartysta, który kompletnie nie włącza się w działania wewnętrzne, nic nie wie o produktach firmy, nie orientuje się kto czym się zajmuje, co dzieje się w redakcji itp. Dla niego najważniejsze jest wywieszanie na ścianach firmy fotografii z podróży własnego autorstwa i - oczywiście - podliczanie wpływów z faktur i podsłuchiwanie telemarketerek. Inwigilacja! Ponadto zostawanie po godzinach to wg niego rażące niedociągnięcie pracownika i nieumiejętność zorganizowania czasu pracy. Nie bierze kompletnie pod uwagę, że praca w wydawnictwie to cały łańcuszek zależności. Jak jakieś ogniwo – np. grafik, drukarnia – nawali, to jest tzw. obsunięcie w czasie lub zabieranie pracy do domu, aby ze wszystkim zdążyć. Redaktor naczelny wszystkich wydań to kolejna żona prezesa, była pracownica marketingu Oficyny. Nieznająca się na rzeczy paniusia, mogąca być córką prezesa.
Firma, która ma w swojej nazwie słowa „wydawnictwo prawnicze” nie posiada na miejscu prawnika! Żenada! Pytania prawnicze przysyłane do redakcji mogą liczyć na konsultacje i odpowiedź radcy prawnego „z zewnątrz”. Oficyna nie ma też zatrudnionego na etat grafika! Jeden był do połowy zeszłego roku, złożył wypowiedzenie i zwiał. Naprawdę, proszę wierzyć, ludzie stamtąd wcześniej czy później uciekają. Jest więcej wypowiedzeń niż zwolnień.
Rotacja pracowników jest w tej firmie największa, jaką znam. Ludzie uciekają nawet po kilku tygodniach (w marketingu zdarzyło się, że i po jednym dniu!!!). Pół roku tam to bardzo dużo. Żaden zespół redakcyjny nie przetrwał w całości roku! Jak to świadczy o firmie??? Jak taką firmę traktują odbiorcy, autorzy współpracujący??? Oczywiście, jest parę osób, które z Oficyną MM związane są od początku jej istnienia, ale to osoby wystraszone, przytakujące prezesowi, żyjące w odrealnionej rzeczywistości; boją się coś powiedzieć, żeby nie rozgniewać szefa. Aby w firmie zostać po godzinach lub wrócić, gdy czegoś np. się zapomniało, trzeba kryć się za autami stojącymi na parkingu, żeby czasami prezes tego nie zauważył. Bo… prezes mieszka kilka domów dalej, na tym samym osiedlu. Aha, śmiać też się nie można za głośno, bo prezes usłyszy… i co wtedy? Oszczędza się na wielu rzeczach, wodzie dla pracowników, zakupie wiatraków, gdy temperatura w pomieszczeniu latem jest nie do zniesienia, a w małym pokoju siedzi 5 osób. Nawet toalety są śmierdzące, bo trzeba oszczędzać na pani sprzątającej. Paranoja! Wariactwo!
Proces tworzenia nowych produktów to istna wariacja. Wolą wydać bubel, podchodzący nawet pod plagiat, niż przeznaczyć na produkt więcej czasu, dać prawnikowi do sprawdzenia. Można by jeszcze więcej pisać o tej przegranej firmie wyzyskującej pracowników. Jeśli masz ambicje rozwoju, wykorzystaj swój potencjał i umiejętności gdzie indziej.

-3
Szefostwo:
-2
Pensje:
-3
Benefity:
-3
Szacunek:
-3
Pewność zatrudnienia:
-1
Godziny pracy:
-3
Możliwości rozwoju:
-3
Lokalizacja:
-3
Kompetencje współpracowników:
-3
Atmosfera w pracy:

-2.7
Firma ma formę spółki cywilnej i jest to jej grzech pierworodny. Właściciel to niedoszły weterynarz, słaby fotograf artysta-amator bez kompletnego pojęcia o jakichkolwiek zasadach zarządzania czy promocji, człowiek który podejmuje decyzje biznesowe np na podstawie snów, a następnie wypiera się, że dany absurd wypłynął z jego ust. Pracownicy niekompetentni, w stylu potakiwaczy. Czas rotacji 90% kadry to maksymalnie rok. Możliwości rozwojowe=0. W dodatku firma do niedawna działała na nielegalnym oprogramowaniu, co skończyło się najazdem policji i nieprzyjemnymi przesłuchaniami.
Uciekajcie tak daleko, jak tylko potraficie.







